sobota, 22 grudnia 2012

Rozdział 13

-Chodźmy do domu. Ale czekaj , co z Tobą i Zaynem.?
-Nie wiem , ubzdurał sobie ,że jesteśmy razem. :p
-Fajnie.
Zeszłyśmy na dół. Pożegnałyśmy się z chłopaki. Natalie się jeszcze przelizała z Niallem , Zayn mnie pocałował w usta.. -,- I wyszliśmy. Harry'ego nigdzie nie było w pobliżu , ale no trudno. :) Szłyśmy sobie po woli do domu , przez park nie odzywając się. W końcu sms od Natalie przerwał cisze.
-Natalie , kto napisał .?
-Niall. Zaprasza nas jutro o 17 na imieniny Liam'a . Zapomnieli nam wcześniej powiedzieć.
-Uuu. Impra.! ;D
Przez resztę drogi już rozmawiałyśmy normalnie. W co się ubierzemy , o chłopakach , o Harrym i jego zachowaniu. Takie obgadywanie. :D Po jakiś 10 minutach doszłyśmy.
-Jesteśmy.! - krzyknęłam wchodząc do domu
-Nareszcie.! - podszedł do mnie chłopak i mnie pocałował.
-Już jest 18 .?!
-No. Idziemy na zakupy .? :D - zaproponowała Nati
-Okej. :D A ty kochanie idziesz z nami . - pociągnęłam go za rękę
-Ja nienawidzę z Wami chodzić na zakupy.!!! :p
-Oj wiemy , wiemy. ;) Trudno. Przeżyjesz . Chodźmy. ;)
Mój chłopak się jeszcze ogarnął i wyszliśmy. Poszłyśmy najpierw do H$M. Natalie sobie kupiła TO , a ja TO mojemu chłopakowi wybraliśmy... Nie. Nic mu nie wybraliśmy. ;D Potem psozłyśmy do gosport'u jakiś taki z sportowymi ciuchami. W środku było pełno butów. Znaczy no adidasów i wgl. ;) Chris kupił sobie jakieś ciuchy i wyszliśmy.
-Ej już 19.! Bolą mnie nogi , wracajmy już. - jęczał mój men. ;d
-Oj dobra , weź ostatni sklep.
-Pójdziecie sobie jutro.! Wracamy ... - złapał mnie i Natalie za rękę i prowadził do domu. Można powiedzieć ,że w pół godziny doszliśmy do domu. Poszłam zjeść 'kolację' ,a potem spać , bo byłam zmęczona.
Obudziłam się o 12... CO .?! Wstałam w pośpiechu. Zeszłam na dół. Siedział tam mój chłopak.
-Gdzie Natalie .? - spytałam
-Śpi
-To zrób nam śniadanie , a ja idę ją obudzić , ok.?
-No dobra
Poszłam do jej pokoju. Tak słodko sobie spała , że musiałam ją obudzić . :D
-Natalie wstawiaj - klepnęłam ją w ramię
-Nie- burknęła i się przewróciła na drugi bok
-Natalie ... - tym razem klepnęłam ją w tyłek , ale nic. - Natalie do jasnej cholery wstawaj jest 12 .!
Weszłam na jej łóżko i zaczęłam skakać.
-Ogarniaj dupę .! Już wstaję.! :/
-Dziękuję.
Wstałam i zeszłam na dół na śniadanie , które przyrządził mój chłopataś. <3 ;D  Doszła też do nas moja siostra. Zjadłyśmy śniadanie i poszłyśmy wziąć prysznic. Oddzielny oczywiście.. Następnie poszłam do pokoju i ubrałam się TAK , włosy rozczesałam i pozostawiłam rozpuszczone. Natalie za to ubrana była TAK.
-Ohh yeah. ;d Gotowa .? ^^ ;d
-A make up .? o.O - spytałam zdziwiona
-O bosh. Musimy się  umalować.
I tak popędziłyśmy do łazienek. ;) Moje oczy były pomalowane jasnym cieniem i trochę eyelinerem. Moja siostra za to miała czarny makijaż już bez eyelinera . :) Przyszykowane zeszłyśmy na dół.
-A gdzie wy idziecie .?? - spytał mój chłopak , bałam się ,że coś mu nie będzie pasowało , więc skłamałam.
-Idziemy się spotkać z przyjaciółmi. - rzekłam , Natalie nic się nie odzywała
-Jakimi przyjaciółmi .?
-Ada . Magda
-No dobra , to cześć. :* - dał mi buziaka i wyszłyśmy . ;)
                                                             ___________________
 Nareszcie napisałam ... :) Mam nadzieję ,że rozdział się spodoba. :) W sumie
to nic się w nim nic ciekawego nie dzieję.
Jeszcze raz Was przepraszam ,że nie dodałam wcześniej. Bardzo proszę o
komentarze. ;* Są święta , więc będę się starała teraz
dodawać codziennie bez wyjątków. ;)


piątek, 21 grudnia 2012

Przeprosiny


Ojej. :c Przepraszam , że nie dodaję rozdziałów.
Może mam czas , ale weny nie. ;( Może wy mi podsuniecie jakieś
pomysły , hę .?? Jak tak to proszę Was
żebyście pisali w komentarzach , a ja będę się starała wykorzystać. :*

Taki ja tam brzydal. <3 ;D

środa, 19 grudnia 2012

Rozdział 12.

Dojechaliśmy pod dom One Direction.
-Okej. To ja może wrócę z Nati na piechotę. :)
-Okej. Jak chcesz. No to pa. :* - Dał mi buziaka i odjechał.
Stanęłam przed ich drzwiami i się tak trochę stresowałam. Nie wiem czemu , tak jakoś. :p W końcu się odważyłam i zapukałam. Nie dostałam odpowiedzi. Zapukałam więc jeszcze , ale niestety też nic nie zadziałało. Drzwi były otwarte , więc postanowiłam wejść. Na kanapie siedział Harry , Louis , Niall i Liam.
-A to nie łaska mi otworzyć drzwi .?? :p - spytałam stojąc za nimi
-Oo Już jesteś .? ;D- przytulił mnie Lou
-Grr. Dusisz.. ;d A gdzie moja siostra.? :)
-Jest na górze , bierze prysznic. - oznajmił Horanek
-A no dobra. To ja poczekam ;)
Usiadłam obok Harry'ego
-Co tam Harry powiesz ciekawego
-Nic.
-Aha... Will wyjechał już nie jest z Natalie. ;)
-No i po co mi to mówisz .?? Co mnie to obchodzi
-W sumie to... Nie wiem. lecę na górę... -,-
Wstałam i ruszyłam tam gdzie 'planowałam'
Z persp. Hazzy
-Stary , zachowałeś się chamsko... Jej na Tobie zależy , stara się z Tobą pogodzić , zbliżyć się do cb , a ty ją tak olewasz ... - zaczął Louis
-No wiem. Ale to tak specjalnie... Jak ona tak ciągle będzie za mną chodziła , starała się być miała
-Ale ona jest dla cb miła - wtrącił się Niall
-Oj cicho. To wtedy się bardziej do siebie zbliżymy... :D
-Nie wiem czy to dobry pomysł - odezwał się Daddy
-Oh. Liam ... Tobie jak zwykle coś nie pasuje... :p Będzie dobrze. ;D
Z pers. Gabrielle
Weszłam do pokoju Niall'a  , w którym na łóżku leżał Zayn
-O cześć Zayn.:) - przywitałam się , chciałam się pochylić nad łóżkiem i go pocałować policzek , ale ten mnie złapał za ręce i wylądowałam na nim. Zaczęliśmy się śmiać. Położyłam się obok niego.
-A Wam co tak wesoło .?! :D - krzyczała do nas Natalie z łazienki
-A nie nic. ;d A wgl co tam u cb Zayn.? ;d - spytałam go czochrając mu włosy/
-Co ty robisz .?!!!!! Ja cię zabiję .! Zepsułaś mi fryzurę .! Hahaha :D
-Sorry .! Hahaha
-Jak Cię dorwę.
Zaczęłam uciekać. Zbiegłam na dół. Chłopaki o czymś tam gadali ,ale nie byłam tym przejęta. Chciałam wykorzystać okazję i schować się za Harrym ' żeby mnie obronił ' Ta.. Heh. :D
-Harry obroń mnie, on chcę mnie zabić.! ;D Hahaha - śmiałam się w niebo głosy.
-Nie będę płakać...
-Okej. - powiedziałam to obojętnie , a Zayn mnie złapał. Wziął mnie na ręce i przy chłopakach pocałowałam go namiętnie w usta. Nie chciałam tego ,bo nic do niego nie czułam ani nic... Widziałam jak Harry wstał z kanapy i wyszedł gdzieś na dwór. Faktycznie zachowałam się chamsko. Zayn zabrał mnie do pokoju Nialla , była tam już moja siostra ubrana i ogólnie.
-Kto tak trzasnął na dole drzwiami .? o.O - spytała
-Harry.. Wkurzył się chyba.
-Na co znowu .?
-Bo go pocałowałam...
-No to się wkurzył , powinien się cieszyć. Czyli jesteście razem .? :D
-Można powiedzieć ,że tak ... - oznajmił Zayn
-Czekaj Natalie , bo my się chyba nie zrozumieliśmy ... Ja pocałowałam Zayn'a , a nie Harry'ego ...
-CO.?! Alee.. Jak to .? - ściszyła ton
-Tak jakoś wyszło...
-Eh.. A jak byłaś w domu , był Will. ?
-Nie, wyjechał...
-Szkoda. Dałabym mu jeszcze jedną szansę. Gabi , ja go kocham.
-Ale... Zayn przepraszam na chwilę , ale musimy porozmawiać.
-Spoko. ;* - dał mi buziaka w policzek i wyszedł z pokoju
-Ale on Cię uderzył... Przezywał Cię i ty chcesz mu dać jeszcze jedną szanse.?!
-A ty dałaś Chrisowi .??
-Noo tak... Okej jak chcesz. To zadzwoń do niego.!
-Ok. Ale tutaj .?
-TAK.!
Wykręciła numer , widziałam  na jej twarzy stres .? ;p Wzięła na głośny mówiący.
Perspektywy Natalie.
ROZMOWA

-Cześć Will
-Cześć... Co chcesz.?
-Chciałam Ci dać jeszcze jedną szansę
-Hahah - usłyszałam także śmiech jakieś dziewczyny
-Jest ktoś z Tobą .?
-A ty jesteś u Niall'a .?
-Nie odpowiada się pytaniem na pytanie.
-No fajnie. A więc tak jestem z kimś. Ty masz Nialla , ja mam Klaudię .
Miałam łzy w oczach. Rozłączyłam się i zaczęłam ryczeć.
-Gabrysia , ona już kogoś sobie znalazł...
-Oj nie przejmuj się ... Nie jest Cb wart.
-Dobra nie ważne...
-Ej , ej masz Horanka. - 'pocieszyłam ją' a ona się uśmiechnęła . :>



                                                       _______________
                     Dziś nawet taki długi. ;d Bo wczoraj nie dodałam. Przepraszam , ale nie
                          miałam czasu. Mam nadzieję ,że rozdział się spodoba. ;3
                         Życzę Wam miłego wieczoru.! <3 ;3 Kocham Was.! :D


                         


             

wtorek, 18 grudnia 2012

Hyhy. My śmieszki ;d

Jaadę w sobotę na lodowisko z moją 'Dziunią' Natalią! :3 Hyhyhy. Nie mogę się doczekać. Nasze wygłupy się dopiero zaczną :3  Mam nadzieję ,że się nie połamiemy . ;p A potem się nażremy McDonald'a! <3 Yeah. Będziemy grubaasami. Hahah. :D Ja i tak już jestem. :p  JESTEŚMY ZAJEBISTE! <3 :D Hahah kurwa! ;*

Jaa:                                                                        



 Natalia. <3
marrymeharrystyles.blogspot.com/

Myy! ;3


poniedziałek, 17 grudnia 2012

Rozdział 11 ;3

Dojechaliśmy do domu. W podziękowaniach za podwiezienie mnie, dałam Louisowi całusa w policzek. ;)
-Przyjechać po Cb przed 16 ??
-Nie , Chris mnie zawiezie . :)
-Okej. Jak chcesz. To do zobaczenia. :)
Pomachałam mu jeszcze i weszłam do środka. Siedział tam Chris i Will ??
-Co ty tu jeszcze robisz .?! - naskoczyłam na chłopaka Natalie
-No ja ch...
-Wynocha mi stąd .! - byłam cholernie wkurzona , a mój chłopak się ze mnie śmiał. Posłałam mu groźne spojrzenie. William wstał i złapał mnie za nadgarstki, ale ja się oczywiście wyrwałam ( Oh yeah.! Jestem mocna.! ;d )
-Postanowiłem jej dać jeszcze jedną szansę
-Oh. Doprawdy .?? Ale to chyba ona powinna Ci dać drugą szanse , a nie ty jej. W sumie to nie powinna Ci dawać drugiej szansy.. - ostatnie zdanie wyszeptałam
-Dobra.! Wiesz co ?? Mam Was wszystkich dosyć. Wyjeżdżam.! -,- - oznajmił wkurzony i poszedł na górę się pakować.
-Tylko na to czekałam .!!! - krzyknęłam jak wchodził po schodach
-Zachowałaś się troszkę podle ... - wymądrzał się mój chłopak
-Yhh... A ty co ..?? Już nie jesteś na mnie wściekły .? Nie mogłeś po mnie wczoraj przyjechać co ...?
-Jakie wczoraj? Po pierwsze 1 w nocy była czyli dzisiaj, a po drugie nie miałem siły
-Dobra..
-A kanapa była wygodna .?  :D heh
-Jaka kanapa .? o.O - spytałam zdezorientowana
-No tam gdzie spałaś...
-Ee.. A .. Tak , tak. :) A tak serio , jak mam być szczera to spałam z Harrym...

-Słucham.??
-Jestem szczera wobec Ciebie , jeszcze masz problem
-Yyy... Tak? Hello ... Spałaś z jakimś innym mężczyzną ?? Tss. Mężczyzną jakimś gnojem , który myśli ,że jeśli jest sławny to może każdą mieć , będzie kupywał jej prezenciki drogie i potem ją rzuci ...- wtedy uświadomiłam sobie ,że to w sumie może być prawda... Każdą może mieć ...
-No tak , ale ja z nim tylko spałam  na jednym łóżku. Do niczego nie doszło. :) - Chris przybliżył się do mojej buzi i mnie cmoknął.
-Kocham Cię - szepnął
-Ja Ciebie też. :) Idę wziąć prysznic i się przespać. ;)
-No okej.
Jak powiedziałam tak zrobiłam.
Z perspektywy Natalie.
Zobaczyłam ,że Harry coś czuję do Gabrysi, chciałam z nim porozmawiać.
-Harry , możesz na chwilkę. ? :)
-Tak. :) - wymusił uśmiech
Udaliśmy się do kuchni.
-A więc o czym chcesz ze mną porozmawiać .?? - spytał z poważną miną
-Oj, nie wygłupiaj się, wiem ,że coś czujesz do mojej siostry.
-Skąd Ci to przyszło do głowy .??
-Podoba Ci się .?? Podoba Ci się w niej figura .? Charakter .? Oj powiedz noo. :)
-No nie wiem.. Chyba coś do niej czuję .? Nie no nie wiem na prawdę. To pewnie głupie zauroczenie , poza tym ona ma chłopaka. Nie mam u niej wgl szans..
-Taki chłopak jak nie chłopak. Taki jak mój..;/
-Dobra nie ważne. Chodź do chłopaków.:)
Z persp. Gabrysi
Obudziłam się o 15.
Poszłam się umyć i przebrałam się w TO. Chciałam dobrze wyglądać. :D Zeszłam na dół zastałam tam mojego chłopaka.
-Williama już nie ma .?
-Nie wyjechał z 1 godzinę temu.
-A okej. Zawieziesz mnie do chłopaków na chwilę .?
-Po co .?
-Muszę zawieźć ciuchy dla siostry.
-Okej to chodź teraz.
-Ok
Poszłam jeszcze po ciuchy dla Nati. Wybrałam dla niej TO. W samochodzie czekał na mnie już mój chłopak , usiadłam więc na miejsce pasażera.



                                            __________________
               Mam nadzieję ,że rozdział się podoba. ;) I mam nadzieję ,że będziecie komentować więcej. :>

 Zayn *.* <3


Rozdział 10 część 2 ;3

-Dzień dobry. ;) - podeszłam do wszystkich i ziewnęłam
-Witam.! :>
-Gabrysia przepraszam.... - rzekł Harry , a ja się uśmiechnęłam w jego stronę. ;) I usiadłam na kanapę.
-Ale Harry , nie masz mnie za co przepraszać , każdy wymiotuję gdy jest 'delikatnie' nawalony . :>
-No tak , ale no jeszcze te głupie scenki , moje teksty itd...
-Uu. Przeprosiny Harry'ego zawsze trzeba wybaczać...;D - oznajmił Louis
-Ale ja już dawno wybaczyłam. :D
Usiadł obok mnie Harry gadając coś na ucho w stylu:
-Ale spink si wygodno
-Słucham .? Powtórz bo nie zrozumiałam . :d
-Ekhem. A więc . Ale spało mi się wygodnie z Tobą . ;p
-Aaa. - zaczerwieniłam się troszkę - Tak , tak z Tobą też , oprócz tych wymiocin , które sprzątałam ;p
-Coo.?! Wiesz co Loczku myślałem ,że nie zmusisz do czegoś Takiego tak młodej , bezbronnej , delikatnej , ładnej mam dalej wymieniać .?? Dziewczyny ... ;p - rzekł Liam
-Oj wiesz Liaś , nie słodź tutaj . ;p Hhaha - zaczęłam się śmiać. - Nie ma tu ani trochę prawdy kochaniutki - poczochrałam jego fryz.
-Jak to nie .?? o.O W czym zaprzeczysz .?? ;d
-Yy. No np. Nie jestem młoda mam 17 lat , bezbronna ?? Zawsze sobie daję radę , delikatna nie ważę 20 kg i uwierz delikatna to ja nie jestem , a ładna .?? Tego nie będę komentować . :p
-Ale to prawda jesteś bardzo ładna ^^ - odparł Zayn usiadł na mnie okrakiem
-Skarbie , co ty robisz .?? hahah - zaczęłam się śmiać.
-Ej no ... Nie podrywaj dziewczyny Harry'ego ;d - zaczął go dla zabawy popychać. Harry widziałam jak miał łzy w oczach i patrzył się na telewizor, udawał jakby nic nie widział czy coś. Tak przynajmniej to 'odczytałam'
-Harry wszystko okej.?- spytała go Natalie , a wszyscy ucichli i popatrzyli się w jego stronę
-Co .? A tak , tak. :) Wszystko okej , a czemu pytasz .? :) - zrobił wymuszony uśmiech
-Dobra , wiecie .. Ja już lecę. ;) Mój chłopak i tak jest już na mnie pewnie wkurzony...
-A nic nie zjesz .?? Musisz się jeszcze umyć i przebrać...
-Ja się tylko przebiorę w swoje wczorajsze ciuchy , a wykąpie się jak wrócę do domu.
Poszłam na górę i zaczęłam się po woli ogarniać. Oczywiście make-up delikatny też zrobiłam ;d Zeszłam na dół.
-A ty kiedy wracasz do domu .? - spytałam mojej siostry
-Nie mam ciuchów. :d
-Przywieźć Ci jak się ogarnę .? ;P
-Noo spoko. To przywieź o 16 :D
-No okej. Do zobaczenia ! :d  - Krzyknęłam i wyszłam z ich domu.Jeszcze wybieg za mną Louis
-Gabi zawieźć Cię .?
-Nie , przejadę się autobusem , albo taxi ;)
-Zawiozę Cię
-No okeeej.. :)
Wrócił się jeszcze po kluczyki i pojechaliśmy do mojego domu.

niedziela, 16 grudnia 2012

Ej noo. ;c






Dlaczego nic nie komentujecie .? ;c Jeżeli nie będzie komentarzy nie dodam 2 części. ;( Trochę takie przekupstwo , ale nie mam wyboru.. ;c Ale i tak Was kooocham . :* <3 Nasi mężowie też są z tego powodu smutni... :<  Proszę raptem o dwa komentarze ... :c